Witam. Jakiś czas temu umówiłam się z koleżanką.
Wybrałyśmy się obie do naszej ulubionej kawiarni . W tym miejscu można się zrelaksować i oczywiście napić się bardzo
dobrej kawy oraz zjeść smaczny deser. W ten dzień postanowiłyśmy zjeść puchar
lodowy, tym bardziej , że pogoda dopisała i mocno grzało słońce. Ostatnio
próbowałyśmy szarlotki. Pani kelnerka przyniosła nam kawę oraz zamówiony deser.
Było na co popatrzeć i nacieszyć oczy przed jego zjedzeniem. Rozmawiałyśmy i
śmiałyśmy się z naszych wspomnień, oczywiście chłodząc się lodami. W takiej
atmosferze minęło nam kilka godzin. Kiedy wracałam, pomyślałam sobie , ze zajdę do sklepu i kupię
coś słodkiego mojej ulubionej firmy ,,Dr Gerard’’. Miałam ochotę na najsmaczniejsze biszkopciki oraz najlepsze krakersy.
Jak byłam już w sklepie postanowiłam kupić jeszcze markizy mafijne. Pomyślałam
sobie , że może sama coś upiekę. Kiedy wróciłam do domu na stole zobaczyłam
świeże truskawki , i naszła mnie ochota na zrobienie sernika na zimno. Jak
postanowiłam tak zrobiłam. A oto przepis.
Składniki ; 1 kg sera twarogowego, 150 g cukru, 1 opakowanie cukru waniliowego,
świeże truskawki, oczywiście mogą być inne owoce, 1 galaretka truskawkowa, 1
opakowanie herbatników ,,Dr Gerard’’, 3
łyżeczki żelatyny (10–12 g). Wykonanie bardzo proste : Żelatynę rozpuszczamy w
około 100 ml wody. Tortownicę o średnicy 23–25 cm wykładamy folią spożywczą. Na
dnie układamy herbatniki. Ser miksujemy z cukrem i cukrem waniliowym aż do
całkowitego rozpuszczenia cukru. Wlewamy ostudzoną żelatynę i ponownie ubijamy
ok. 4 minut. Masę serową przelewamy do tortownicy, wyrównujemy wierzch i
wstawiamy do lodówki do stężenia. Truskawki myjemy i odsączamy, kroimy w ósemki
lub inne kształty i układamy na wierzchu sernika. Galaretkę rozpuszczamy w 150
ml gorącej wody. Mieszamy, studzimy i wstawiamy do lodówki. Gdy galaretka
zacznie gęstnieć wylewamy ją na gotową masę serową z truskawkami i ponownie wstawiamy do lodówki aż do
całkowitego gęstnięcia. I nasz sernik jest gotowy.
Takie przysmaki wychodzą tylko z produktami ,,Dr Gerard’’ oraz z pomysłami z deseroteki. Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz