czwartek, 21 kwietnia 2016

Pomysł na tort



Kwietniowe słoneczko przypieka. Gdyby nie chłodny, porywisty wiatr z północy to byłoby całkiem ciepło. Niestety jak mówi stare przysłowie kwiecień plecień, przynosi zmienną pogodę i dziś akurat mamy trochę zimy. Marcie i Oli zła aura zdaje się nie przeszkadzać. Dziewczyny wybrały się pieszo do koleżanki na urodziny, jak co roku. Jej mama słynie w okolicy jako znakomity cukiernik. Robi przepyszne serniki i ciasta z owocami. Lubi też eksperymentować w kuchni. Dziewczyny spodziewają się zakosztować nowych deserów. Jubilatka Wiola przywitała je radośnie, gdy tylko zjawiły się w drzwiach jej domu. Marta i Ola nie czekając złożyły dziewczynie najlepsze życzenia i podały jej przygotowany na tę okoliczność prezent. Wiola zaprosiła je do swego pokoju, gdzie za stołem siedziało już kilka osób. Teraz wszyscy byli w komplecie i można było zaczynać uroczystość urodzinową. Mama Wioli wniosła do pokoju tort z zapalonymi świeczkami. Goście wraz z rodzicami dziewczynki odśpiewali sto lat. Świeczki zostały zdmuchnięte wszystkie na raz, co zapowiada spełnienie przywołanych na myśl życzeń. Wówczas każdy dostał po wielkim kawałku tortu. Marta i Ola były zachwycone. To najlepszy tort urodzinowy jaki jadły. Był zrobiony na bazie lodów. W środku można było znaleźć chrupiące Draże Maltikeks Mleczna Czekolada oraz Pryncytorcik Dr Gerarda. Wierzch przyozdobiony był owocami i tymi samymi drażami, które użyto do przygotowania spodu deseru. Następnego dnia idąc do szkoły dziewczyny spotkały Wiolę i poprosiły ją o przepis. Okazało się, że można go znaleźć na stronie Dr Gerarda zwanej Deseroteką. Przecież dziewczyny znają tę stronę od dawna. Nigdy dotąd nie wypróbowały jednak tego przepisu. Teraz na pewno to zrobią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz