Remont łazienki
Moja koleżanka z pracy mieszka na starym blokowisku. Mieszkanie ma po rodzicach. Nareszcie lokatorzy tych bloków doczekali się wymiany instalacji wodno-kanalizacyjnej. Blok ma blisko 50 lat, więc czas najwyższy, aby wymienić w nim wszystkie rury. To jednak łączy się z kosztami. W mieszkaniach lokatorzy na własny koszt muszą zadbać o wymianę instalacji. Spółdzielnia ponosi wyłącznie koszt wymiany wspomnianej instalacji w pionach doprowadzających wodę i kanalizację do mieszkań. Gośka, zmartwiona, nie wie co robić. Warto skorzystać ze sposobności i wymienić wszystkie rury w łazience. Za jednym bałaganem i utrudnieniem związanym z remontem można doprowadzić łazienkę do obecnych standardów. Dylematem jednak jest to, że koszt wzrasta wprost niebotycznie. Rozmawiałyśmy o tym popijając kawę i przegryzając chrupiące draże maltikeksu z firmy Dr Gerard. Gośka nawet zażartowała, że już niedługo może cieszyć się słodką chwilą sam na sam z pysznymi wyrobami firmy Dr Gerard. Nono, nie zazdroszczę jej podjęcia decyzji. Właściwie to nie samej decyzji, co bałaganu i kosztów z tym związanych. Trzeba będzie przecież wymienić kafelki, wannę lub założyć w jej miejsce kabinę prysznicową. Do tego nowe baterie, umywalkę i zlewozmywak do kuchni. Co prawda taka inwestycja jest pewnie na kolejne 20 lat, a może i więcej. Podczas rozmowy do pokoju weszła jej córka i położyła na stole świeżutkie markizy mafijne z naszej ulubionej firmy. Odruchowo od razu sięgnęłam po smaczne ciasteczko. Zastanawiałam się jak mogę pomóc koleżance. Na pewno możemy razem rozejrzeć się za potrzebnym asortymentem, sprawdzić i porównać ceny. Poszukać odpowiednich fachowców do przeprowadzenia remontu. Poprosić o ich kosztorys itd. Pozostaje jednak najtrudniejsza sprawa, a mianowicie pieniądze. Gosia oszczędności ma niewiele, duży kredyt z banku również nie wchodzi w grę. Nie ma nikogo kto mógłby wesprzeć ją finansowo. Podsunęłam jej myśl, że może niech poprosi szefa o pożyczkę. W takim wypadku uniknęłaby uciążliwych odsetek. Kibicuje jej z całego serca, może się uda. Oczywiście może na mnie liczyć podczas załatwiania formalności, a potem na moją pomoc podczas sprzątania po remoncie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz