Witam.
Zastanawiacie się jak upiec dobry sernik, spróbuję Wam pomóc. Sera mam mnóstwo
od koleżanki, która mieszka na wsi. I taki jest najlepszy. W sklepie musicie
dokupić kilka jeszcze rzeczy, ale o tym później i nie zapomnijcie kupić jeszcze
krakersy i markizy ,,Dr Gerard”, to tak na wszelki wypadek gdyby Wam nie
wyszedł sernik. Otóż, sernik to deser, który przy bardzo małej ilości pracy
daje pyszny efekt, trzeba tylko znać kilka jego ulubionych zwyczajów. Ja już
wiem co to jest. By wszystko poszło jak należy, nie należy ignorować żadnego z
punktów, a sernikowy sukces gwarantowany.
Najlepiej robić sernik z tradycyjnego, tłustego, białego sera, ja miałam
go bardzo dużo i skąd pisałam już wyżej. Trzykrotnie zmielony w maszynce lub
malakserze. Jeśli chcecie używać z wiaderka, czyli gotowego już zmielonego,
warto byście przeczytali jego skład, czy nie dodano do niego jakichś
substancji, najlepszy jest sam, bez żadnych ulepszaczy. Jeśli traficie na
wyjątkowo rzadki, taki lejący ser, lepiej wykorzystajcie go na sernik na zimno,
ten pieczony lubi bardziej gęste konsystencje. Kolejną ważną rzeczą jest , by
wszystkie składniki miały temperaturę
pokojową. Należy wyjąć je z lodówki i niech odczekają godzinę lub dwie.
Ostatecznie, by przyspieszyć proces ogrzewania, można włożyć jajka do lekko
ciepłej wody, a ser przełożyć do miski
i rozluźnić łyżką jego strukturę. Jeśli w przepisie podano, że należy ubić
osobno białka, należy zadbać, by miska była idealnie czysta, bez drobinki wody
i uważnie oddzielić żółtka od białek, by nie dostała się do białka nawet
niewielka ilość żółtka. Jeśli tak się stanie, należy cierpliwie wybrać je co do
kropli przy pomocy łyżeczki. Żółtko, woda czy tłuszcz, uniemożliwiają
prawidłowe ubicie się piany. Wiem , ze to nie proste, ale tylko na początku. Co
trzeba dalej robić by sernik wyszedł idealnie i dobry, napiszę w kolejnym poście, teraz muszę się
zająć obiadem i deserem dla rodzinki. Wczoraj w deserotece znalazłam doskonały
przepis na przekładańca z ciastek ,,Dr Gerard”. Wybitna sprawa. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz