środa, 20 lipca 2016

ciastka z oryginalnym nadzieniem



Miałam dylemat co kupić mojemu chrześniakowi na roczek. Długo się zastanawiałam, chodziłam po sklepach i nic nie mogłam wymyśleć. W ciągu tygodnia pojechałam do siostry zorientować się co Piotrusiowi brakuje. Po drodze wstąpiłam do sklepu po moje ulubione ciasteczka do kawy. Pewnie ciekawi jesteście które wybrałam. Bardzo lubię produkty Dr. Gerarda i tym razem włożyłam do koszyka biszkopty morelowe z polewą i  ciasteczka agrestowe. Zastałam ją przy gotowaniu obiadu. Maluch spał więc spokojnie mogliśmy wypić kawkę i podjadać smaczne ciasteczka. Ona też kupuje wyroby firmy Dr. Gerarda. Podczas rozmowy dopytywałam się co kupić na roczek. Niestety stwierdziła, że nie potrzeba żadnych prezentów. Po przebudzeniu dziecka Małgosia dała mu zupki, a ja chciałam zaopiekować się  nim. W salonie było dużo zabawek, ale nie widziałam dużych klocków. Dla pewności spytałam się siostry czy Piotruś posiada takie rzeczy. Dostałam odpowiedź przeczącą. Już wiedziałam co mam kupić. Po dwóch godzinach zabawy z chrześnikiem pożegnałam ich, by popędzić do sklepu z zabawkami. Dopiero w trzecim sklepie spodobały mi się barwne duże klocki zapakowane do pudełka. Zadowolona z zakupów wróciłam do domu. Tam czekała na mnie niespodzianka od męża. Z okazji moich urodzin wymyślił gorącą kolację   przy świecach. Podał lazanie z warzywami i mięsem. Bardzo mi smakowała ta oryginalna potrawa.  Mój Marcinek pracuje w restauracji jako pierwszy kucharz i lubi swój zawód. Czasem zaskakuje mnie miłymi gestami. W sobotę poszliśmy na wcześniej zapowiedziane urodziny Piotrusia. Dziecko bawiło się długo klockami, a my piliśmy kawkę i jedliśmy pyszny owocowy tort. Dodatkowo na talerzyku leżały smaczne ciasteczka Dr. Gerarda, które szybko zniknęły podczas uroczystości rodzinnej.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz