poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Prezent dla rodziców

Prezent dla rodziców
Wykupienie wycieczki o szumnej nazwie „Włochy dla wygodnych”, okazało się strzałem w dziesiątkę. Kiedy podczas rodzinnego wielkanocnego spotkania wręczyliśmy zaskoczonym rodzicom kopertę , miny mieli niepewne jak dzieci. Ojciec drżącymi rękoma wyjął kolorowy  folder i bilety. Malujące się zdziwienie po chwili ustąpiło z ich twarzy i zamieniło się w entuzjastyczną radość.  Okrzykom zachwytu i podziękowań nie było końca. Cieszyliśmy się razem z nimi. Kto jak kto, ale oni na pewno sobie zasłużyli na takie wakacje. Długo jeszcze wspominaliśmy łzy szczęścia mamy, że razem doczekali możliwości pomodlenia się przy grobie Papieża Polaka - Jana Pawła II. Z czułością i miłością zostali wyściskani przez wszystkich zebranych członków rodziny. To było takie wzruszające. Przy akompaniamencie łez, śmiechu i  życzeń  zdrowia zasiedliśmy przy świątecznie nakrytym stole. Czas najwyższy był na smaczny deser  i kawę.  Serniczek udał się rewelacyjnie, a przepis na przekładaniec z krakersami ze stron Dr Gerarda tryumfował na stole w chwale przygotowanego ciasta. Z lekkim sercem zabraliśmy się za degustację tak wyjątkowych słodkich przysmaków. Co prawda, nasze już przeciążone żołądki nie były tym tak bardzo zachwycone  jak nasze wspomniane serca i oczy. Zaraz po  zjedzeniu  znakomitego deseru postanowiliśmy pójść na długi spacer. Pogoda sprzyjała takiemu  relaksowi. Z propozycji  spaceru chętnie skorzystali wszyscy. Filip zabrał psa ku wielkiej radości dzieciaków brata. Frodo szalał ze szczęścia.  Ja załadowałam zmywarkę pozbieranymi ze stołu naczyniami i dołączyłam do gromadki odrobinę później. Dzień był piękny, słoneczny.  Po powrocie wrócił nam apetyt i czas było na kolejną kawę i wypieki z owocami według przepisu ze stron deseroteki Dr Gerarda. Nadszedł wieczór i czas pożegnania. Zaopatrzeni w kosz pełen frykasów wracaliśmy do domu. Wtedy uświadomiłam sobie, że zapomniałam wyjąć ze schowka w samochodzie moich ulubionych  draży maltikeks i krakersów classic Dr Gerarda . No cóż na pewno się nie zmarnują hihihi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz