Imieniny Grażyny
W piątek moja szkolna koleżanka miała imieniny. Jak zawsze miałam dylemat co do prezentu. W galerii sklepy świeciły pustkami. Wszystko wydawało mi się, po świętach, przebrane, nieciekawe. W końcu nie mając innego pomysłu, zdecydowałam się na bon prezentowy w jednej z sieciówek znajdujących się w galerii. Bon miał półroczny termin ważności do zrobienia zakupów w sklepach tej sieci w całej Polsce. Było to jakieś wyjście. Kupiłam bukiet kwiatów i ruszyłam w drogę powrotną do domu. Nie mogłam wprost się doczekać kubka z gorącą kawą i pysznego deseru, który czekał na mnie w lodówce. Deser lodowy smakował wspaniale, był zrobiony według przepisów z deseroteki Dr Gerarda. Oczywiście nie zawiodłam się z oczekiwaniem, że tam znajdę łatwy przepis na coś słodkiego. Pomysłów tam jest tyle, że zabrakło by mi okazji, aby je wszystkie wypróbować. Z tego więc powodu przygotowuję sobie chociażby pyszny koktajl deserowy bez żadnej szczególnej okazji. Produkty Dr Gerarda znakomicie nadają się na przygotowanie różnych prostych, smacznych deserów. Po godzinie osiemnastej dotarłam w końcu do domu solenizantki. Zabawa właśnie się rozpoczynała. Zostałam tam powitana gromkimi okrzykami przyjaciół. W kuchni dziewczyny śmiejąc się układały na paterach imprezowe smakołyki. Królował oczywiście sernik na spodzie z pysznych ciasteczek z firmy Dr Gerard. Imieniny rozkręcały się towarzysko w galopującym tempie. Miło wspominam tamto popołudnie i wieczór. Spotkanie grupy dawno niewidzianych osób sprawiło mi ogromną radość. Czas spędzony w ich towarzystwie cenię sobie szczególnie. Dużym uznaniem cieszą się oczywiście w moich oczach (i nie tylko) smaczne słodkie cudeńka zrobione przez panią domu według przepisów ze stron deseroteki dr Gerarda. Warto tam często zaglądać, a zapewniam, że każdy znajdzie tam dla siebie coś wyjątkowo smacznego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz