piątek, 8 kwietnia 2016

Kobiety i inne imprezowe smakołyki

Witam. Już od dawna nie widziałam się z moją siostrą. Zatęskniłam za nią i naszymi długimi rozmowami. Postanowiłam, że zadzwonię do niej. Była niedziela. Głos w słuchawce był wesoły, po kilku słowach siostra powiedziała żebym do niej przyjechała. I tak też zrobiłam, a po drodze postanowiłam wstąpić do sklepu na małe zakupy. Postanowiłam kupić kruche ciasteczka ,,Dr  Gerarda’’. Wybór był nie mały. Nie mogłam się zdecydować na co siostra miałaby ochotę i przy okazji ja. W końcu do koszyka włożyłam andruty z mleczną czekoladą. Pomyślałam, że to wystarczy. Jeszcze się rozejrzałam po produktach i wyszłam ze sklepu. Po dziesięciu minutach byłam już pod domem siostry. Przywitała mnie z uśmiechem na twarzy, cała błyszczała. Zastanawiałam się co mogło to spowodować. Okazało się, że w pracy otrzymała awans i dziś je świętuje z koleżanką z pracy. Wręczyłam jej andruty, siostrzyczka  się uśmiechnęła i powiedziała że to są jej ulubione. Jak się okazało ona tez kupuje produkty tej firmy. Na stole leżały już rurki waflowe, a na środku ławy stał torcik orzechowy. Siostra zaproponowała mi kawę i zaczęłyśmy się wspólnie świetnie bawić. Popijając kawę i jedząc ciasteczka, czas nam szybko mijał. Nie zauważyłam że zrobiło się tak późno, ale nikt z nas nie miał ochoty jeszcze wracać do swoich domów. Siostra cały czas donosiła to wafelki, to rurki. Nie miałyśmy już miejsca na ich zjedzenie, ale bardzo nas kusiły. Wiec znikały ,talerz za talerzem. Kiedy spojrzałam na zegarek okazało się ze jest już około północy. A jutro przecież trzeba wstać do pracy. Umówiłyśmy się za tydzień do kina, a po kinie do mnie do domu na małą przekąskę. Już miałam plany co do zakupów. Wiedziałam co będzie gościć na moim skromnym stole. Na pewno wspaniałe wyroby firmy  ..Dr Gerard’’. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz